Wizyta w Schwerin


 Niemcy bez stereotypów, czyli wyprawa młodzieży gimnazjalnej do Schwerin

3 czerwca 2013 r. dziesięcioosobowa grupa młodzieży z gimnazjum wyjechała do Schwerin, miasta położonego na Pojezierzu Meklemburskim (dawne NRD). Wyjazd zorganizowała nauczycielka języka niemieckiego, pani Alicja Trzaska. Był on połączony z elementami wymiany młodzieżowej – goszcząc przez tydzień u niemieckich rodzin, nasi uczniowie mieli okazję poznać rówieśników, uczęszczali także do niemieckiej szkoły i zwiedzali pobliskie okolice. Służyło to między innymi pokonywaniu stereotypów i uprzedzeń istniejących po obu stronach. Wyjazd ten był ogromną radością i niósł ze sobą wiele korzyści dla uczniów. Oto, jak wspominają oni swoją przygodę:

Byłam mile zaskoczona tym wszystkim, co tam zobaczyłam. Piękne miejsca, czystość, a ponadto widać, że to bogaty i zadbany kraj. Jeśli chodzi o szkołę, do której chodziłam przez te kilka dni, to naprawdę mi się podobała. Bardzo charakterystyczne było tam noszenie przez uczniów do szkoły małych pojemników z owocami i warzywami. Jest to moim zdaniem bardzo ciekawy pomysł. Co więcej, jedna godzina lekcyjna trwa półtorej godziny i są tylko trzy lekcje w ciągu dnia. Uczniowie jednak na takich zajęciach mogą się napić lub coś zjeść, oczywiście nie przeszkadzając nikomu. Zajęcia są prowadzone bez zbędnego chaosu: nikt się nie przekrzykuje, każda osoba czeka, aż ktoś skończy mówić lub po prostu podnosi rękę. Również bardzo zadziwił mnie fakt, że mimo iż szkoła jest katolicka, to tylko połowa klasy uczęszcza na zajęcia religii…

(Natalia Wach)

Najprzyjemniejszym momentem naszej wycieczki był pobyt nad morzem. Wraz z niemiecką młodzieżą spędziliśmy miło czas. Robiliśmy zdjęcia, graliśmy w piłkę, jedliśmy lody, rozmawialiśmy, spacerowaliśmy brzegiem morza i wygrzewaliśmy się na słońcu. Przeprowadziliśmy też krótki wywiad z Niemcami na temat tego, jak dużo wiedzą o Polsce. Padały m.in. takie pytania i odpowiedzi:

- Co Pan sądzi o Polakach? - Uważam, że Polacy są gościnni, pracowici i towarzyscy. -Potrafi Pan wymienić jakieś polskie miasta? -Lublin, Kraków, Warszawa…

Wnioskuję z pierwszej wypowiedzi, ze jesteśmy dobrze postrzegani za granicą (…)

Wymiana ta dała mi możliwość pogłębiania wiedzy z języka niemieckiego i angielskiego. Zawarłam wiele nowych znajomości. Spotkanie z rówieśnikami z innego kraju poszerzyło moje horyzonty. Stałam się bardziej otwarta. Myślę, że doświadczenie to pozostanie na długo w mojej pamięci.

(Katarzyna Woźniak)